• Monolog,  Rozważania, dygresje, myśli

    Poprawność

    Zastanawiałem się nad poprawnością polityczną. Z jednej strony mnie drażni, a z drugiej uważam, że jest potrzebna. Zdaję sobie sprawę ze sprzeczności tych dwóch postaw. Ale, będąc ambiwalentnym, jakoś sobie radzę. Bardzo denerwuje mnie obecna poprawność polityczna. Przede wszystkim jej lewicowość. A nawet skrajna lewicowość. Jest to moim subiektywnym odczuciem, albowiem jestem antykomunistą. Dlatego walczę z poprawnością. Z lewicową poprawnością. Dlatego działalność Antify nazywam nazistowską. Dlatego do jednego worka wkładam nazizm i komunizm, różniące się jedynie odcieniami czerwieni. Wiem, że te słowa oburzają każdego od centolewicy do skrajnego lewactwa. Tylko, że u nas praktycznie nie ma centrolewicy. Jest nią tylko i wyłącznie, tzw. prawe skrzydło Platformy. Natomiast lewicowości Konfederacji zrozumieć,…

  • Monolog

    Dziś słów kilka o BB (Bronisławie Bozowskim)

    Ale nie o jego drodze, roli w trakcie wojny. O tym pisał Pałyga. A także nie o mnie, ani o moim Ojcu (anonimowo wspominał go Pałyga w książce Proboszcz niezwykłej parafii). * BB mieszkał na teranie przyklasztornym ss Wizytek, a także w pokojach gościnnych ss Urszulanek szarych. W tych samych miejscach lokowali się jego dwaj przyjaciele: Jan Twardowski i Jan Zieja (dwaj sławni, ale bardzo skromni ludzie). U sióstr Wizytek zajmował, w budynku przylegajacym do skweru, mieszkanko. Dwa pokoiki o łącznej powierzchni ok 10 m2. W pierwszym stoliczek, krzesełka, jakaś oszkolna szafka i odrobina miejsca, aby się przecisnąć do drugiego pomieszczenia. A tam żelazne łóżko, zajmujące niemal całą szerokość pokoju.…

  • Monolog

    Kilka anegdotek o Bozowskim

    Chciałem napisać kilka anegdotek o Bozowskim. Ale słowa Dezertera i niedawne zaawizowanie się nowego forumowicza skłoniło mnie do zmiany. Tym razem, albo jak mawiała moja ciocia (żartobliwie) tą razą, napiszę kilka słów o niniejszym forum. Plątałem się po jakichś innych forach. Ale wszędzie trafiałem na złośliwość, niechęć. Bardzo często na totalny brak zrozumienia. Nie chodzi o to, że ktoś mnie nie rozumiał. To także tu się zdarza. Chodzi mi o chęć nierozumienia. Jeśli ktoś nie chce mnie zrozumieć, to z pewnością nie zrozumie. Pierwszą cechą niniejszego forum jest ŻYCZLIWOŚĆ. Bywają wprawdzie wyjątki. Ale wyjątki te nie spotykają się z agresją. Reakcją jest polemika, a także słowa zachęty do podążania drogą…

  • Monolog

    Błogosławieni, którzy zostali wezwani na Ucztę Baranka

    „Błogosławieni, którzy zostali wezwani na Ucztę Baranka” – słowa słyszymy niemal na każdej mszy świętej. Właściwie, o co chodzi? Kto jest wezwany? A w związku z tym: kto jest błogosławiony? Mniemam, iż wszyscy ludzie zostali wezwani. Czy to znaczy, że celebrans błogosławi wszystkich ludzi? Totalnie wszystkich? Tych, którzy przyszli i tych którym do głowy by to nie przyszło? Tym, którzy przyszli, aby się modlić i tym, którzy przyszli aby kraść, strzelać, podkładać bomby? Kto jest w tym momencie błogosławiony? Tylko żywi, czy także umarli? A może i ci, którzy dopiero mają przyjść? To piękne, błogosławić wszystkich. Wszak Kościół nie jest elitarny. Choć i z tym mam problem. Gdyż powoli staje się coraz bardziej elitarny.…

  • Monolog

    Dziś usłyszałem dwie myśli

    1. Syr 15.15 Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania, … 2. Mt 5.19 Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. Nie chcę tłumaczyć powyższych tekstów. Nie mam wystarczającej wiedzy, aby to czynić. Chcę, natomiast, powiedzieć, co przychodzi mi na myśl. ad. 1. Czy chcę zachowywać przykazania? Każdy odpowie, że tak. Ale każdy inaczej. Bóg dał każdemu z nas wolna wolę. Mogę przestrzegać przykazań, mogę je na swój sposób interpretować, mogę je lekceważyć. To zależy od mojej woli. Obawiam się, że zwykle interpretuję je po swojemu. Czasem je zawężam, czasem rozszerzam. Ale zawsze staram się dociec sensu. Tego najgłębszego przesłania. A…

  • Monolog

    Kiedy trwoga, to do Boga

    Kiedyś zżymałem się na takie stwierdzenie. Zwykle padało ono, gdy ktoś zgnębiony, złamany tragedią zwracał się do Boga. Najczęściej dotyczyło to ludzi dość obojętnych wobec Stwórcy i religii. Jak to jest? Czy godne potępienia takie zachowanie? Czy źle świadczy o człowieku? A to przecież normalny odruch. Cóż czyni dziecko, gdy się skaleczy? Biegnie do matki. A ta przytuli, pocałuje. Ojciec, przede wszystkim opatrzyłby ranę i powiedział: Nie płacz. Jedno i drugie potrzebne. Jednak najważniejsze jest to, że zawsze otrzymuje pomoc. Taką czy inną. Gdym sobie to uświadomił, zacząłem cenić gnanie do Boga po pomoc. A nawet więcej. Zauważyłem, że nie raz jest to początkiem przemiany. Pod wpływem modlitwy w nieszczęściu,…

  • Monolog

    Religia smoleńska

    Nie chcem, ale muszem. Boję się polityki, ale to, czego dowiaduję się na temat pochówków ofiar katastrofy zmusza do refleksji. Mniej interesuje mnie rozliczanie odpowiedzialnych za samą katastrofę i za tuszowanie przyczyn oraz skutków. Zainteresował mnie „oryginalny” stosunek Rosjan do ciał zmarłych. W szczególności do ciał wyższych oficerów i wyższych duchownych. Ktoś w sieci, kompletowanie ciał nazwał cynicznie puzzle. A było to cholernie ciężkie puzzle. Było to zwykłą pracę dla specjalistów. Wydawać by się mogło, że była to zwykła rutynowa praca. A jednak nie. Wkrótce po sprowadzeniu ciał dowiedzieliśmy się, że były pomyłki. Takie sytuacje są rozdrapywaniem świeżych ran. Ale w pośpiechu mogło się zdarzyć, że jakaś kartka z jednej…

  • Monolog

    Dzień Matki

    Święto, to oczywiste. Ale czyje? Czy tylko naszych rodzicielek? Dzielę święto na dwie części. Na święto mojej Mamy i święto Matki wierzących. Zarówno moja Mama, jak i Matka Boska wywarła duży wpływ na moje życie. I obie Matki są ze sobą mocno związane. To przecież moja Mama, jako pierwsza, opowiadała mi o Matce Boskiej. Jednak Matka Boska ma wiele świąt. A moja Mama mniej. Imieniny, urodziny, dzień Matki. W dniu tym jednak raczej koncentrujemy się na naszych zwykłych mamach. Na osobach wyjątkowych i szczególnych. To one zaspokajały nasze potrzeby na początkowych etapach naszego życia. Zaspokajały totalnie wszystkie potrzeby. Najpierw przez 9 miesięcy niesamodzielnego rozwoju. A potem, gdy rozpoczęliśmy samodzielny byt,…

  • Monolog

    Gdy ktoś odejdzie

    Zwykle ogarnia nas smutek. Żal. Zważ, że dzieje się to zawsze. Niezależnie, czy odejdzie na zawsze, czy na chwilę. To taka reakcja na zabranie zabawki. Poczucie straty. Odczuwa to chyba każdy. Słabiej czy mocniej. Niezależnie od pojawiających się uczuć człowiek reaguje na nie także zewnętrznie. Czasem zamknięciem się w sobie, czasem bardzo ekspresyjnie. W przypadku dużej straty uczucie przeradzają się w emocje. To nie znaczy, że uczucia zanikają. Wręcz przeciwnie, są tak intensywne, że ich uwidocznienie wysuwa się na pierwszy plan. Zewnętrzne przejawy przeżywanych emocji są zwykle ekspresyjne. Ale też sterowane i reżyserowane. Często mam takie odczucie, gdy słucham epitafiów na cześć jakiegoś celebryty. Ludzie, nienawidzący za życia, nagle stają…

  • Monolog

    Gest i postawa

    Jakie mają znaczenie? Dziś, ż niejakim zdziwieniem zauważyłem, że chyba wszyscy wokół mnie, w trakcie Modlitwy Pańskiej trzymali ręce złożone tak, jak uczono nas w trakcie przygotować do Pierwszej Komunii Świętej. A przynajmniej tak, jak uczono grubo ponad pół wieku temu. Wszyscy trzymali ręce porządnie złożone, skierowane do góry przed klatką piersiową. Złożone, a nie splecione. Modlitwę Pańską traktuję ze specjalną atencją. Już od lat wielu staram się trzymać dłonie w uroczystym geście oddania, gdy wymawiam jej słowa. Nie wiem, czy kiedyś zauważyłem, że ktoś tak robił. Być może. A może wypłynęło to ze mnie. Przez lata nie zauważałem, aby ktoś zmieniał układ rąk w tej właśnie chwili. A potem…