• Uncategorized

    Kiciuś

    Spotkałem kiciusia. Siedział i się wpatrywał we mnie. Nie wiem czemu. Popatrzyłem. Ładny. Zadbany. Zapewne mieszka gdzieś niedaleko. Nie wyglądał na głodnego, ale mając doświadczenie z psami, postąpiłem jak z pieskiem. Zawsze ma łapówki dla psów. Dla swojego, gdy ładnie się zachowa. Dla obcych, aby się zaprzyjaźnić. Psy są przekupne. Ale też nieufne. Najpierw muszą obwąchać, oswoić się z czyjąś obecnością. Dopiero potem z przyjemnością przyjmują dotyk. Najpierw słowo, potem dotyk. Ale kotów nie znam. Nie rozumiem. Z jednym co jakiś czas rozmawiam. Ale to nie jest taka rozmowa, jak z psem. Czasem nie wiem, czy kot rozumie? Czy w ogóle słucha? Psie łapówki mam zawsze z sobą. Pomyślałem, że…

  • Uncategorized

    Państwo zwierząt

    Słuchając wywiadu w profesorą Środą przypominają się podróże Guliwera. Jak w krzywym zwierciadle. Odnoszę wrażenie, że pani profesora należy do społeczeństwa Yahoosów. A myśl taka przychodzi, poznaje się całokształt „przemyśleń”. Jak też autorytety, na które się powołuje. Pani Środa zapewne czytała Swifta. I jej też się coś skojarzyło. Kraj Houyhnhnów. Dlatego też, podpuszczona kolejną pozycją z literatura, tym razem Zoopolis, postuluje nadanie zwierzętom praw obywatelskich. Niestety wykazuje przy tym wielką wredność, tj. rasizm. Chce nadania praw obywatelskich tylko zwierzętom pożytecznym, udomowionym. Ale już insektom i szkodnikom ich odmawia. Uważa, że powinny mieć status uchodźców. Dla mnie to wysoce oburzające. Takie lustrzane odbicie świata ludzi w świecie zwierząt. Zapewne profesora uznaje…

  • Uncategorized

    Adwent czyli Dni Matki

    Oczekiwanie na Dziecko. Teraz oczekujemy na Niego. Czy nazwanie tego okresu „ciążą” nie jest świętokradztwem? Ten wspaniały okres, który przeżywali niemal wszyscy rodzice. Pomijam patologiczne przypadki, których niestety niemało. Najpierw niepewność trwająca czasem latami. Potem wiadomość. Początkowo niepewna. Potem kolejne potwierdzenia. I wreszcie wielka radość. Radość oczekiwania. Już jest w drodze. Już jest. Już żyje. Jeszcze malutkie, całkowicie bezbronne. Całkowicie zdane na matkę. Jeszcze oddzielone od zewnętrznego świata, a już staje się jego centrum. Wszystkie myśli podporządkowywane są jemu. Temu, którego płci jeszcze nie znamy, ale który już jest. Powstają nowe obowiązki, nowe nakazy i zakazy. Alkohol, papierosy (nie wspomnę o innych, jeszcze gorszych zagrożeniach) idą w odstawkę. Każdy rodzic…

  • Uncategorized

    Homodemokracja

    Śmiszek (mążona Biedronia) domaga się adopcji przez homomałżeństwa. Teraz jako poseł. A ja się zastanawiam nad tymi homomałżeństwami. Użyłem słowa, które powinno być zakazane. Homozwiązki, takie określenie może istnieć. Ale nie homomałżeństwa. Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. I koniec. Taka jest definicja i nie ma potrzeby jej zmieniania. A homozwiązek, to związek. Tylko dlaczego homo? Czy nie powinien to być polizwiązek. Związek dwóch osób (na razie, jak to załatwią, to będą żądać zoozwiązków) to przecież ograniczenie. Jakieś średniowieczne pojęcie. Przecież, jak hulać, to hulać. Takie nowoczesne związki nie powinny być ograniczane do jednej płci. Powinny być dla wszystkich płci. I bez ograniczeń ilościowych. Jeśli siedem osób chce żyć w…

  • Uncategorized

    Czas dla Boga

    W niedzielę usłyszeliśmy opowieść o człowieku, który miał wielkie plony. Skarb materialny stał się dla niego celem życia. Nagły przypływ kasy zmienił jego życie. Chciał być rentierem. Ale czy na pewno? Czy wcześniej miał inne cele? Chyba nie. Sądzę, że całe życie pokładał ufność w swoim majątku. I tu pytanie, czy w Ewangelii chodzi ino o majątek? Ano nie. Nie tylko o rzeczy materialne, ale o to, czemu czas swój poświęcamy. Czas jest jednym ze skarbów, które dał nam Bóg. I co z nim robimy? Marnujemy. Marnujemy także wtedy, gdy uważamy, że czas w którym nie zarabiamy pieniędzy jest czasem straconym. Marnujemy na pogoń za rozrywką. (Nie mylić z koniecznym…

  • Uncategorized

    Zrozumienie bez zrozumienia

    Polski język, trudny język Najpierw wybuchła sprawa związana ze zdaniem: Oglądalność najważniejsza, a to że wśród debili, to nie ma znaczenia. A potem poszło. Zdanie wcale nie najważniejsze. Ktoś się poczuł dotknięty. Czemu? Albo inaczej: Kto miał prawo poczuć się dotknięty? I drugie, czy ten dotknięty powinien się obrażać, na oczywiste stwierdzenie? Kto może poczuć się dotknięty? Ano ten, kogo stale oglądane programy telewizyjne kształtują. Ten, kogo kształtują programy kabaretowe, popisy chamstwa w restauracjach, wyśmiewanie wartości i wszelkie inne sposoby jachirowania. Człowiek inteligentny, z pewnością nie ogląda na stałe takich programów. Na pewno nie pozwala, aby telewizyjna guma do żucia kształtowała jego świadomość. Mądry człowiek nie ucieka w świat seriali,…

  • Uncategorized

    Test psychologiczny?

    Ktoś na Forum podał link do testu. Ktoś napisał że śmieszny.  Ktoś potraktował na poważnie. Też miałem taki zamiar. Ale niejednoznaczność wielu pytań i głupota innych znichęciły mnie. Nie potrafię odpowiadać tak, jak Wałęsa, czyli: Jestem za nawet przeciw.  Uważam test za nieobiektywny i nie dający żadnej wiedzy. Nawet gorzej, wpuszczający w maliny fałszywymi wnioskami. Do każdego punktu dodałem swoje uwagi. Na wiele da się odpowiedzieć, co stwierdzam OK, jednoznaczne i podobne. Ale po co? Inni zazdroszczą mi moich umiejętności. Może ktoś czegoś zazdrości. Jak człowiek ma sam o sobie ma odpowiedzieć? Często złoszczę się na ludzi, którzy mnie denerwują, a potem jest mi z tego powodu przykro. Na to…

  • Uncategorized

    Ogórek

    Dziś wyczytałem w internetach o napaści na Magdalenę Ogórek. Piszą o tym: https://fakty.interia.pl/polska/news-atak-na-magdalene-ogorek-festiwal-nienawisci-i-agresji,nId,2816902, https://wiadomosci.wp.pl/w-sieci-wrze-po-ataku-na-magdalene-ogorek-przed-tvp-info-to-nie-pierwszy-raz-6345459060393601a, https://niezalezna.pl/257281-emocje-w-programie-7×24-co-powiedzial-polityk-po-o-ataku-na-m-ogorek i innych. Haniebny przykład nienawiści do mediów nielewicowych. Osobiście uważam, że ta napaść miała charakter przestępczy, a policja powinna wylegitymować agresorów, aby później postawić ich w stan oskarżenia. O ile wśród większości żurnalistów zwyciężyła solidarność zawodowa, to wśród polityków (ekspolityków) pojawiła się wypowiedź Palikota. Wulgarna, chamska. Dokładnie na jego poziomie. Na razie nie zauważyłem, aby ktoś mu wtórował, choć ma wielu naśladowców. Rozumiem, że Niesiołowski tym razem powstrzyma się od bluzgów, bo ma inny kłopot na głowie. Ale Budka, Misiło, Jaruga, Thun czy Gasiuk-Pihowicz, znani z niepohamowanej agresji wobec wszystkiego, co związane z PIS, na razie milczą. Ciekawi…

  • Uncategorized

    Odpust

    Pierwszy raz postanowiono zorganizować piknik. Nowy (od roku) proboszcz miał już przećwiczone w poprzedniej parafii. Wiedział, do kogo się zwrócić i po co. Najpierw kilka zebrań. Ale głownie chodziło o osoby, które zechcą cos robić. Szczegółowego planu nie było. A dyskusje toczyły się godzinę rozpoczęcia i menu oraz atrakcje. Menu ksiądz podawał później z ambony. Roboty miały sie rozpocząć 14:00, ale zadeklarowałem, że mogę być po 15. Byłem ok. 15:20. Namioty były już rozstawione przez strażaków. Stoły i krzesła przywiezione. Elektryczne przewody porozciągane. Ciasta się schodziły. Wielki gar elektryczny, taki 20 l czajnik, przyniosłem i jakoś udało mi się go postawić na stoliku. Tacki, talerzyki, kubki, sztućce. Kiełbasa, napoje, kaszanki,…

  • Uncategorized

    Wielka rocznica – 01.08.1944

    Od dzieciństwa żyłem w jej cieniu, a właściwie blasku. Najpierw jak małoletnie chłopię jeździłem z tatą na Powązki. A tam łuna światełek. Równe szeregi brzozowych krzyży. I białe tabliczki. Imie, nazwisko wiek. A czasem tylko n.n. Kamienie na szaniec. Najpierw to byli starsi ode mnie żołnierze. Otaczani kultem bohaterów. Przeze mnie, przez moich kolegów z podwórka. W mediach, wtedy bardzo ubogich, ani jednego dobrego słowa. Tylko wyśmiewanie, potępianie. Jedynie w TP i WTK nieco inaczej. Potem jako nastolatek wciąż jeździłem. Na Wojskowe i Stare. Morza świateł, masy ludzi. Także w zaskakujących miejscach. Np. na skromnej ziemnej mogile Adama Zawiszy. Nic więcej nie napisano, a każdy wiedział. W ten sposób tworzyła…