• Uncategorized

    Tycistan

    Nasz malutki Tycistan, choć o nim nie słyszałeś, jest wiodącym krajem w Zjednoczonej Europie. Żyjemy skromnie, ale godnie. Mamy swoje prawa. Najlepsze na świecie. Naszą tradycją jest zbiór wszystkich tradycji uznanych przez Najwyższą Radę na dobre. Właściwie powinienem zacząć od wskazania na mapie, podania danych statystycznych, informacji o gospodarce. Ale my nie zajmujemy się tworzeniem statystyk, definiowaniem, czy propaganda. Podchodzimy pragmatycznie do życia. Wszystkie idee zamieniamy w czyn. W obecnym świecie ważna jest ekologia. W tym problem śmieci i ich wykorzystywania. We wszystkich krajach krzyczą o recyklingu, sortowaniu … A my to robimy. W 100 %. Gdy pojawia się problem, to go, po prostu, rozwiązujemy. I nie ma problemu. Problemu…

  • Rozważania, dygresje, myśli

    Znak pokoju

    Msza święta, jest okazją do przemyśleń, zadumy i dokonania kroku do przodu. Do zacieśnienie więzów ze Stwórcą. Szczególnym momentem jest przekazywanie znaku pokoju. Różnie to wygląda. Kiedyś był taki ksiądz, który podchodził do ministrantów i do kilku najbliższych osób. Rzadko tak bywa. W zasadzie pada tylko polecenie: Przekażcie sobie znak pokoju! [Dlaczego sobie? Dlaczego nie innym? Bliźnim? Zapewne to skrót myślowy od: Przekażcie sobie nawzajem … Większość ludzi reaguje prawidłowo. Na szczęście.] Wtedy, gdzieniegdzie pojawiają się iskierki. Lubię je obserwować. Lubię patrzyć na bijące od nich światło. Zamyślone twarze. Jeszcze skupione na Modlitwie Pańskiej. Ksiądz zaczyna już mówić. Oczy dyskretnie wypatrują, czy ktoś będzie chciał podać rękę. Niezauważalny wzrok taksuje…

  • Uncategorized

    Smutny pan

    Pogoda jesienna. Leniwe niedzielne przedpołudnie. Na parking podjeżdża mały podrapany samochód, gdy ostatni osoby opuszczają kościół. Jakaś starsza kobieta jedzie na rowerze trzymając jakiś święty obrazek. Wiotki, nieoprawiony. A auta wysiada starszy facio. Zamyka drzwi, spogląda na pojazd, z którego pomaluśku gramoli się kobieta. Faciowi najwyraźniej spieszy się. Kobiecie przeciwnie. Wszystko robi powolutku, jak zwolnionym tempie na filmie. Facio, kilkakrotnie oglądając się za kobietą, podąża do kościoła. Wchodzi. A kobieta idzie. Spacerkiem. Wreszcie wchodzi. Do przedsionka. Przykuca, robi jakieś gesty wokół twarzy i ramion. Siada na ławeczce. Wlatuję do środka, aby z perspektywy żyrandola obserwować ludzi. Spostrzegam facecika. Klęczy obok jednej z pierwszych ławek. Gdyby nie klęczał, to jeszcze znalazłby…

  • Uncategorized

    Komunikat

    Siedzieliśmy w Sali odpraw na lotnisku. Dzień zwyczajny, bałagan też. Jedni pogrążeni w letargu, inni nerwowo przemierzający halę. Cześć stałą w kolejach, a jeszcze inni niecierpliwie wpatrywali się w elektroniczną tablicę ogłoszeniową. Nagle … Właściwie nie nagle, bo panujący gwar wciąż przenikał dźwięk gongu i następujący po nim komunikat. Właściwie to „nagle” odnosi się do komunikatu. Ale sam gong został przez większość zignorowany. Kolejna informacja, która dla większości nie miała znaczenia. Co nie znaczy, że nie było kilku osób starających się ich słuchać. Jednak to, co usłyszeli (bądź powinni usłyszeć) zgromadzeni było nietypowe. A brzmiał on: „Proszę pozostać na miejscach. Bagaże trzymać przy sobie. Nie ma zagrożenie. W hali będzie…

  • Uncategorized

    Kiciuś

    Spotkałem kiciusia. Siedział i się wpatrywał we mnie. Nie wiem czemu. Popatrzyłem. Ładny. Zadbany. Zapewne mieszka gdzieś niedaleko. Nie wyglądał na głodnego, ale mając doświadczenie z psami, postąpiłem jak z pieskiem. Zawsze ma łapówki dla psów. Dla swojego, gdy ładnie się zachowa. Dla obcych, aby się zaprzyjaźnić. Psy są przekupne. Ale też nieufne. Najpierw muszą obwąchać, oswoić się z czyjąś obecnością. Dopiero potem z przyjemnością przyjmują dotyk. Najpierw słowo, potem dotyk. Ale kotów nie znam. Nie rozumiem. Z jednym co jakiś czas rozmawiam. Ale to nie jest taka rozmowa, jak z psem. Czasem nie wiem, czy kot rozumie? Czy w ogóle słucha? Psie łapówki mam zawsze z sobą. Pomyślałem, że…

  • Uncategorized

    Państwo zwierząt

    Słuchając wywiadu w profesorą Środą przypominają się podróże Guliwera. Jak w krzywym zwierciadle. Odnoszę wrażenie, że pani profesora należy do społeczeństwa Yahoosów. A myśl taka przychodzi, poznaje się całokształt „przemyśleń”. Jak też autorytety, na które się powołuje. Pani Środa zapewne czytała Swifta. I jej też się coś skojarzyło. Kraj Houyhnhnów. Dlatego też, podpuszczona kolejną pozycją z literatura, tym razem Zoopolis, postuluje nadanie zwierzętom praw obywatelskich. Niestety wykazuje przy tym wielką wredność, tj. rasizm. Chce nadania praw obywatelskich tylko zwierzętom pożytecznym, udomowionym. Ale już insektom i szkodnikom ich odmawia. Uważa, że powinny mieć status uchodźców. Dla mnie to wysoce oburzające. Takie lustrzane odbicie świata ludzi w świecie zwierząt. Zapewne profesora uznaje…

  • Uncategorized

    Adwent czyli Dni Matki

    Oczekiwanie na Dziecko. Teraz oczekujemy na Niego. Czy nazwanie tego okresu „ciążą” nie jest świętokradztwem? Ten wspaniały okres, który przeżywali niemal wszyscy rodzice. Pomijam patologiczne przypadki, których niestety niemało. Najpierw niepewność trwająca czasem latami. Potem wiadomość. Początkowo niepewna. Potem kolejne potwierdzenia. I wreszcie wielka radość. Radość oczekiwania. Już jest w drodze. Już jest. Już żyje. Jeszcze malutkie, całkowicie bezbronne. Całkowicie zdane na matkę. Jeszcze oddzielone od zewnętrznego świata, a już staje się jego centrum. Wszystkie myśli podporządkowywane są jemu. Temu, którego płci jeszcze nie znamy, ale który już jest. Powstają nowe obowiązki, nowe nakazy i zakazy. Alkohol, papierosy (nie wspomnę o innych, jeszcze gorszych zagrożeniach) idą w odstawkę. Każdy rodzic…

  • Uncategorized

    Homodemokracja

    Śmiszek (mążona Biedronia) domaga się adopcji przez homomałżeństwa. Teraz jako poseł. A ja się zastanawiam nad tymi homomałżeństwami. Użyłem słowa, które powinno być zakazane. Homozwiązki, takie określenie może istnieć. Ale nie homomałżeństwa. Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. I koniec. Taka jest definicja i nie ma potrzeby jej zmieniania. A homozwiązek, to związek. Tylko dlaczego homo? Czy nie powinien to być polizwiązek. Związek dwóch osób (na razie, jak to załatwią, to będą żądać zoozwiązków) to przecież ograniczenie. Jakieś średniowieczne pojęcie. Przecież, jak hulać, to hulać. Takie nowoczesne związki nie powinny być ograniczane do jednej płci. Powinny być dla wszystkich płci. I bez ograniczeń ilościowych. Jeśli siedem osób chce żyć w…

  • Uncategorized

    Czas dla Boga

    W niedzielę usłyszeliśmy opowieść o człowieku, który miał wielkie plony. Skarb materialny stał się dla niego celem życia. Nagły przypływ kasy zmienił jego życie. Chciał być rentierem. Ale czy na pewno? Czy wcześniej miał inne cele? Chyba nie. Sądzę, że całe życie pokładał ufność w swoim majątku. I tu pytanie, czy w Ewangelii chodzi ino o majątek? Ano nie. Nie tylko o rzeczy materialne, ale o to, czemu czas swój poświęcamy. Czas jest jednym ze skarbów, które dał nam Bóg. I co z nim robimy? Marnujemy. Marnujemy także wtedy, gdy uważamy, że czas w którym nie zarabiamy pieniędzy jest czasem straconym. Marnujemy na pogoń za rozrywką. (Nie mylić z koniecznym…

  • Uncategorized

    Zrozumienie bez zrozumienia

    Polski język, trudny język Najpierw wybuchła sprawa związana ze zdaniem: Oglądalność najważniejsza, a to że wśród debili, to nie ma znaczenia. A potem poszło. Zdanie wcale nie najważniejsze. Ktoś się poczuł dotknięty. Czemu? Albo inaczej: Kto miał prawo poczuć się dotknięty? I drugie, czy ten dotknięty powinien się obrażać, na oczywiste stwierdzenie? Kto może poczuć się dotknięty? Ano ten, kogo stale oglądane programy telewizyjne kształtują. Ten, kogo kształtują programy kabaretowe, popisy chamstwa w restauracjach, wyśmiewanie wartości i wszelkie inne sposoby jachirowania. Człowiek inteligentny, z pewnością nie ogląda na stałe takich programów. Na pewno nie pozwala, aby telewizyjna guma do żucia kształtowała jego świadomość. Mądry człowiek nie ucieka w świat seriali,…