• Rozważania, dygresje, myśli

    Wieczność? Niebo. Czyściec. Piekło.

    Czym jest wieczność? Co oznacza to pojęcie? Jak się ma do nieskończoności? A jak do transcendencji? I co ma koniec? Wieczność Jest wiele definicji wieczności. Nie sposób opisać ją jednoznacznie. Kojarzona jest z czasem. W ujęciu filozoficzno-teologicznym jawi się nieskończonym trwaniem w czasie. Zatem zakłada nieskończoność czasu. Wielu uważa wieczność za nieprzerwane trwanie, które nie ma początku, ani końca. Można byłoby to przedstawić w postaci linii prostej (czas jest linearny). Prostej, która ma gdzieś punkt „0” (nieznaczony, niedefiniowalny). Linia biegnąca zarówno w lewo, czyli w przeszłość nieskończenie daleko, jak też w prawo, tj. w przyszłość, też w sposób nieskończony. Nie zgadzam się, ani z jednym, ani z drugim. Jedno jest…

    Możliwość komentowania Wieczność? Niebo. Czyściec. Piekło. została wyłączona
  • Rozważania, dygresje, myśli

    Upadek Kościoła czyli quo vadis Ecclesia!

    Zniechęcenie. Wyznam, że jestem zniechęcony. I to bardzo. Wycofuję się z życia parafii. Z powodów wewnętrznych i zewnętrznych. Te wewnętrzne, to ograniczenia biologiczne. Po prostu starość. Podstępnie ograniczająca zmysły. Utrudniająca komunikacje. Ale tylko mi. Poza tym, przy odpowiedniej współpracy, można byłoby częściowo zniwelować te ograniczenia. Ale nie chodzi tylko o mnie. Chodzi ogólnie o odejścia z Kościoła. Nie mam na myśli apostazji, ale zwykłą obojętność. Takie zmniejszenie zainteresowania. Ograniczenie się najpierw do niedzielnego chodzenia do kościoła. Z przyzwyczajenia. I już  nie tyle do swojego kościoła, ale do kościoła obojętnego, zimnego. Potem ograniczenie się do odwiedzin dwa razy w roku, z okazji świąt. Może jeszcze raz w roku spowiedź. Potem już…

    Możliwość komentowania Upadek Kościoła czyli quo vadis Ecclesia! została wyłączona
  • Droga Krzyżowa

    Stacja I – Modlitwa w Ogrójcu

    Modlitwa w Ogrójcu. Pełna strachu. Błagania o ratunek. Ale też pełna gotowości do wypełnienia woli. Zdecydowany zamiar wypełnienia misji. I poddanie się woli Ojca. Misja Na czym polega oddanie się woli Boga Ojca Wszechmogącego? Czy Jezus musiał zrezygnować z własnej woli? Czy poddanie się woli Ojca było złamaniem się, kapitulacją? Uważam, że nie było to podanie woli. Uważam, że był to świadomy wybór. Jezus, przede wszystkim, chciał wypełnić swoją misję. W swojej modlitwie w Ogrójcu ani przez moment nie podważał konieczności Ofiary. Co nie znaczy, że się nie bał bólu. Albo tego, czy wytrzyma godnie całą mękę. Wszak cierpiał jak człowiek. I jako człowiek. Choć była to ofiara Boża. I…

    Możliwość komentowania Stacja I – Modlitwa w Ogrójcu została wyłączona
  • Monolog

    Ślimak. Winniczek.

    Dlaczego winniczek. Dlatego, że pełen win niczek. Jeszcze rok temu ślimak buszował sobie po całym poletku. Niemal całym. Wpełzał tam, gdzie nie był proszony. Panoszył się (choć tylko czasem) nawet o zapudelkowanym terenie. Także tam, gdzie soczyste listki. I właśnie tam to się stało. To było to coś. Dotknięcie listka wywołało nagłą błyskawicę i przerażający grzmot. (A poza ślimakiem nikt tego nie widział, ani nie słyszał, no może poza samym gromowładnym Zeusem – no ale to mitologia, więc między bajki włóżmy). Ślimak się wystraszył. Uznał, że musi na chwilę (a ślimaki, jak wiadomo są dość powolne, więc chwila usiała trochę potrwać) schować się do nory (tj. swojej skorupy) i przeczekać.…

    Możliwość komentowania Ślimak. Winniczek. została wyłączona
  • Uncategorized

    Obiecanki cacanki, a głupiemu radość

    Wódz Koalicji 13 Grudnia złożył 100 obietnic na 100 dni. Mija półmetek. Okazuje się, że ma się czym pochwalić. Otóż opublikowali, że już całkowicie zrealizowali 12 obietnic, a częściowo już 10. Imponujące, biorąc pod uwagę, że zwykle w miarę zbliżania się do dead line tempo nabiera tempa. Pełen podziwu zabrałem się za czytanie opisu tych sukcesów. Kursywą zapisane obietnice rządowe oraz uzasadnienia uznania ich za zrealizowane.   1 Obietnica Na stałe wprowadzimy finansowanie in vitro z budżetu państwa. Na finansowanie procedury in vitro przeznaczymy nie mniej niż 500 mln zł – tak by pary, które chcą mieć dzieci, miały dostęp do najnowocześniejszych metod. Uzasadnienie 29 listopada Sejm uchwalił ustawę dotyczącą…

    Możliwość komentowania Obiecanki cacanki, a głupiemu radość została wyłączona
  • Obyczaje, polityka

    Lemingi – Kim są? I czy jest to określenie obraźliwe?

    Kolejny raz okazało się, że kogoś to oburza. A jeden z forumowiczów napisał: Czy ktoś na forum utożsamia się z określeniem leming? I czuję się z tym określeniem dobrze? Ja jestem wyborca PO i mnie to słowo obraża. Ale kto by się tam mną przejmował, nie? Zaskoczyło mnie to, gdyż dotychczas używałem tego słowa nie tyle w odniesieniu do wyznawców konkretnej partii, ale w odniesieniu do postawy polegającej na bezkrytycznym podążaniem w raz z tłumem za jakimś wodzem. Odnosiłem je do poddawaniu się, jak i dawaniu wiary, w to wszystko, co wciskają media głównego ścieku. Charakterystyczne, że zwykle przyjmowane przez młodych inteligentnych ludzi, często sfrustrowanych, ale na przekór temu czujących…

    Możliwość komentowania Lemingi – Kim są? I czy jest to określenie obraźliwe? została wyłączona
  • Rozważania, dygresje, myśli

    Jaka jest nasza wiara?

    Moja, Twoja, jej, jego, ich? Obserwuję postawy Forumowiczów. Swoją też. Z tym, ze moja wiara dopiero się kształtuje. Wciąż przechodzi przemiany, ewoluuje, zmienia się. Zapewne dlatego z wielkim zainteresowaniem obserwuję tych, których wiara jest umocniona i trwała jak najtwardsza skała. Opoka. Biorę z nich przykład. I antyprzykład też. Bo patrząc na bliźniego widzę swoja karykaturę. W czyichś ułomnościach dostrzegam własne (ale ze wstydem wcale się tym nie chwalę). Z zaletami znacznie gorzej. Ino zazdroszczę doskonałości wielu z Was. Zazdroszczę wytrwałości wielu z Was. Ale tez dostrzegam, jak Wasze szukanie wprowadza Was w maliny. A maliny te nie oferują dojrzałych zdrowych owoców, choć owoce mają ładne. Ale tylko z wierzchu. Nie…

    Możliwość komentowania Jaka jest nasza wiara? została wyłączona
  • Uncategorized

    Nigdy więcej!

    Chodziły za mną od kilku dni. Najpierw zlekceważyłem. Ot, zbieg okoliczności, przypadek, że zwróciłem uwagę. Ale coraz bardziej łaziły. Gdy tylko obejrzałem się za siebie, to widziałem jak łażą za mną. Przyznam, że miałem na nie ochotę. Dziś to samo. Poszedłem rano na spacer z psem. Łażę sobie po lesie, a one za mną. Im bliżej końca spaceru, tym nachalniej. Jeszcze się trochę broniłem. Chciałem uniknąć kłopotu. Ale kusiły. W końcu nie dałem rady się oprzeć. A teraz żałuję. I obiecuję sobie, że to już ostatni raz. Że już nigdy więcej. Przywędrowały do mnie z Ukrainy albo Rosji. Nie bardzo potrafię odróżnić. Choć przyznam, że wirtualnie poznałem je via Internet.…

    Możliwość komentowania Nigdy więcej! została wyłączona
  • Uncategorized

    Niedziela radości. III niedziela adwentu.

    Dlaczego to niedziela radości? Czy rzeczywiście oczekiwanie staje się radośniejsze, gdy minie półmetek? Nie wiem. Sam, gdy czekam, czekam cierpliwie. A jako pesymista widzę przed sobą ogrom oczekiwania, a nie to, że już większość czasu minęła. A jako malkontent jestem w stanie narzekać na wszystko.  W szczególności gdy czekam. Ale na co czekam? Na co czekam w tym adwencie? Tak jak każdy, na przyjście. Ale na które przyjście? A przyjść było wiele. Najpierw Jezus przyszedł w procesie zwiastowania. Potem, gdy Elżbieta Go rozpoznała. Gdy się urodził. Gdy pierwszy raz objawił, kim jest. Przychodził, w kolejnych objawieniach. Przyszedł na Górze Tabor. Przyszedł w zmartwychwstaniu. Przyszedł do niewiernego Tomasza. Przychodzi do mnie…

    Możliwość komentowania Niedziela radości. III niedziela adwentu. została wyłączona
  • Uncategorized

    Adwent – II niedziela

    W dalszym ciągu oczekujemy. Ale jest coraz bliżej. Ostateczne przyjście Pana. Jak też pierwsze. Czy w tym oczekiwaniu zauważamy te kolejne przyjścia Jezusa? Bo On do nas wciąż przychodzi. Puka do naszych drzwi. Czy słyszymy pukanie? Czy otwieramy Mu drzwi d nas samych? Czy zauważamy Jego posłańców? Tych, którzy nawołują do przygotowania się na Jego przyjście. Wydaje mi się, że wielu z nas wydaje się, że to nas nie dotyczy. Bardziej myślimy o świętach. Sprzątaniu. Kupowaniu prezentów i wiktuałów. No i dobrze. Trzeba zrobić porządki. Ale najpierw wewnętrzne. Najpierw uporządkować nasz stosunek do Boga. Potem do ludzi i nas samych. Jan Chrzciciel nawoływał, aby prostować ścieżki dla Jezusa. Ścieżki do…

    Możliwość komentowania Adwent – II niedziela została wyłączona